Razem z Pauliną i Krzyśkiem, których z resztą uwielbiam, podczas ślubu wybraliśmy się na króciutką sesję. Po ceremonii ślubnej i potem jeszcze raz podczas wesela. Pogoda i słońce dopisało, nie mogłam sobie tego lepiej zaplanować. Sesja była bardzo wyjątkowa, bo na stoku, na którym kilka lat temu się poznali, czy możecie sobie wyobrazić coś bardziej sentymentalnego? Zawsze staram się namówić młode pary na nawet króciutką 15 minutową mini sesję w dniu ich ślubu (oprócz tej finalnej w innym dniu), panują wtedy ogromne emocje, ale i niepowtarzalny nastrój i co najważniejsze Wasza autentyczność. Podczas sesji w innym dniu staramy się odtworzyć te emocje i nastrój, ale zawsze zdjęcia zrobione podczas ślubu, będą tymi, z którymi będziecie wiązali ogromne wspomnienia.